W polskich serwisach „pracowych” powoli zaczynają pojawiać się propozycje dla specjalistów ds. użyteczności (zwykle bez dookreślenia, jakie mają być główne zadania i rola takiego specjalisty). W moim odczuciu można zauważyć dwie główne grupy pracodawców:
- software house/portale webowe nastawione na długie projekty, tworzące jeden/dwa produkty
- agencje interaktywne i webowe realizujące wiele projektów jednocześnie
Bardziej niż miejsce w którym ma się znajdować dział użyteczności (więcej na blogu Adama Plony we wpisie Rola projektantów w strukturze korporacji) interesujące jest, w jaki sposób można mierzyć i oceniać zatrudnionego specjalisty do spraw użyteczności. Ciężko jest znaleźć jakąś miarę, a jeśli nawet uda się ją zastosować, to jest ona niepełna. No bo co oceniać?
Ilości wyprodukowanych prototypów? Gradienty na mockupach? Elegancję architektury informacji? Wyniki badań (mówiące że wszystko jest do poprawy :)? Zadowolenie klienta?




